Bunt maszyn
Komputery zapewne nigdy nie uzyskają możliwości do tego, żeby samodzielnie myśleć. I w sumie to dobrze, bo cóż mogłoby myśleć kilo śrubek i drugie tyle plazmy i plastiku? Pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć. Wobec tego komputery pozostaną już na zawsze na stanowisku poddańczego i ślepo posłusznego niewolnika, który wykona każdy rozkaz bez mrugnięcia okiem (bo go nie ma, znowu przemyciłam żarciosza, że łohoho…). W każdym razie, może to mieć też swoje złe strony. Roboty czy komputery wykorzystane w walce przeciwko człowiekowi będą siały zniszczenie i spustoszenie bez jakichkolwiek skrupułów czy wyrzutów sumienia. Na pewno jednak muszą być wykorzystane do dobrych celów. I tak dzięki komputerom stało się możliwe leczenie skomplikowanych choro, wykonywanie niezwykle niebezpiecznych do tej pory operacji i inne tego typu rzeczy. Komputery niewątpliwie przyczyniają się do szybszego postępu technicznego i do szokującego wręcz czasem sprintu myśli technicznej człowieka, dzięki czemu nasze życie staje się łatwiejsze. Jednak komputery to nie tylko same oszałamiające odkrycia, czy związane z nimi sukcesy, ułatwienia i udogodnienia dla ludzkości. To także zagrożenie związane z uzależnieniem. Szczególnie [podatne na to jest młodzież w wieku gimnazjalnym i licealnym, bezrobotni a także dzieci w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym. W sumie jak tak na to popatrzeć, to emeryci też. I osoby w wieku produkcyjnym właściwie też mogą być uzależnione. Więc właściwie to uzależnienie może dopaść każdego, oprócz kóz i kobiet w ciąży. Dlaczego tak jest, lepiej się nie zastanawiać i nie rozważać dogłębnie tego zagadnienia. Po prostu niektóre rzeczy należy przyjąć takimi, jakimi są. A Ania jedzie z Jackiem do Krakowa, a mi to nawet nie pozwolą do jakiejś głupiej Pokrzywianki. Poza tym, uzależnienie od komputera powoduje szereg innych powiązanych z nim pośrednio, czyli nie bezpośrednio, schorzeń różnego rodzaju. Może się nam przydarzyć apopleksja. Może trafić się ból zęba czy oka. Możemy złamać nogę wchodząc do domu.